RAM 1500 TRX - 702 KM i koszty zakupu

15 października 2026

Biały RAM TRX z czarnymi dodatkami i terenowymi oponami, gotowy na przygodę.

Spis treści

Duży pickup z doładowanym V8 może być jednocześnie szybkim autem na trasę, terenową zabawką i kosztownym środkiem transportu. RAM TRX wyróżnia się nie tylko mocą 702 KM, ale też zawieszeniem przygotowanym do szybkiej jazdy po bezdrożach, dlatego przed zakupem trzeba sprawdzić jego możliwości, ograniczenia i realia polskiego rynku.

Najważniejsze informacje o tym wyjątkowym pickupie

  • Silnik to doładowane V8 HEMI 6.2 o mocy 702 KM i momencie 881 Nm.
  • Przyspieszenie 0-60 mph zajmuje około 4,5 sekundy.
  • Napęd 4x4, szerokie nadwozie i specjalne zawieszenie służą głównie szybkiej jeździe terenowej.
  • Ładowność wynosi około 594 kg, a uciąg przyczepy około 3670 kg.
  • Ceny używanych egzemplarzy w Polsce zwykle mieszczą się w przedziale około 350-500 tys. zł, choć odmiany specjalne kosztują więcej.

Czerwony Ram TRX szaleje po pustyni, wzbijając piasek w powietrze. Potężny pickup pokonuje teren z gracją.

Co naprawdę wyróżnia RAM-a 1500 TRX

To nie jest zwykły RAM 1500 z większym silnikiem. Konstruktorzy stworzyli pełnowymiarowego pickupa do szybkiej jazdy po szutrze, piasku i nierównych drogach. Samochód ma poszerzone nadwozie, prześwit około 30 cm, 35-calowe opony terenowe oraz amortyzatory Bilstein z dużym zakresem pracy.

Pod maską pracuje benzynowe V8 HEMI o pojemności 6,2 litra, wyposażone w kompresor mechaniczny. Producent podaje 702 KM i 650 lb-ft, czyli około 881 Nm. Moc trafia na wszystkie koła przez ośmiobiegową przekładnię automatyczną, a układ napędowy może korzystać z kilku trybów jazdy dopasowanych do nawierzchni.

Największe wrażenie robi nie sama liczba koni mechanicznych, ale sposób, w jaki auto je wykorzystuje. Pickup waży ponad 2,7 tony, a mimo to osiąga 60 mph w około 4,5 sekundy. W praktyce oznacza to, że przy wyprzedzaniu na autostradzie trzeba kontrolować prawą nogę, bo reakcja samochodu jest znacznie gwałtowniejsza niż sugerują jego rozmiary.

Silnik, osiągi i możliwości transportowe

Jednostka 6.2 HEMI nie została zbudowana z myślą o oszczędnej jeździe. Jej moc docenia się przede wszystkim wtedy, gdy koła tracą przyczepność na luźnej nawierzchni albo gdy samochód musi szybko wyrwać się z głębokiego piachu. Na drodze asfaltowej najważniejsza jest płynność pracy automatu i ogromny zapas momentu obrotowego.

Parametr RAM 1500 TRX
Silnik V8 HEMI 6.2 Supercharged
Moc 702 KM
Moment obrotowy około 881 Nm
Skrzynia biegów automatyczna, 8-biegowa
Napęd 4x4
0-60 mph około 4,5 s
Prędkość maksymalna około 190 km/h
Maksymalna masa przyczepy około 3670 kg
Ładowność około 594 kg

Warto zauważyć, że ładowność jest niższa niż w wielu roboczych pickupach. Wynika to z ciężkiego silnika, rozbudowanego zawieszenia i dużych kół. Jeśli do kabiny wsiądą cztery osoby, dołożymy bagaże i zamontujemy hak z naciskiem na kulę, zapas szybko się kurczy. Do regularnego przewozu ciężkich ładunków lepszy będzie użytkowy RAM 1500 albo model z rodziny Heavy Duty.

Podobnie wygląda holowanie. Około 3,7 tony to dobry wynik, ale TRX nie jest klasycznym koniem roboczym do codziennego ciągnięcia ciężkiej przyczepy. Przy długich trasach większe znaczenie niż sama moc mają masa zestawu, hamulce przyczepy, prawidłowe rozłożenie ładunku i dopuszczalne naciski na osie.

Jak zachowuje się na drodze i w terenie

Największym atutem tego modelu jest zawieszenie. Amortyzatory z zewnętrznymi zbiornikami oleju pomagają kontrolować temperaturę i utrzymać skuteczność podczas intensywnej jazdy po nierównościach. Pickup potrafi przejechać przez dziury i poprzeczne uskoki z prędkością, przy której zwykły SUV szybko uszkodziłby felgę albo zawieszenie.

Do dyspozycji kierowcy są tryby przeznaczone między innymi do jazdy po śniegu, błocie, piasku i skałach. Jest też ustawienie sportowe oraz możliwość zapisania własnej konfiguracji. Tryby jazdy nie zastąpią jednak doświadczenia. Szerokie nadwozie utrudnia manewrowanie między drzewami, a masa auta wymaga planowania hamowania i wybierania odpowiedniej linii przejazdu.

Na asfalcie trzeba zaakceptować kilka kompromisów. Opony terenowe generują hałas, układ kierowniczy nie daje wrażenia prowadzenia typowego dla samochodu sportowego, a wysokie nadwozie mocniej reaguje na boczny wiatr. Mimo to komfort kabiny pozostaje dobry, szczególnie podczas podróży autostradowej.

W codziennym użytkowaniu największym problemem nie będzie osiągnięcie wysokiej prędkości, lecz rozmiar samochodu. Parking podziemny, wąska brama, ciasna stacja paliw czy europejska droga w małej miejscowości mogą szybko przypomnieć, że mamy do czynienia z autem projektowanym głównie pod rynek amerykański.

Ile kosztuje używany egzemplarz w Polsce

W 2026 roku zakup takiego auta oznacza najczęściej wybór samochodu używanego, sprowadzonego ze Stanów Zjednoczonych albo kupionego wcześniej od krajowego importera. W ogłoszeniach ceny zwykłych egzemplarzy z lat 2021-2023 często mieszczą się w granicach 350-500 tys. zł. Samochody z małym przebiegiem, pełną dokumentacją lub limitowaną wersją mogą kosztować wyraźnie więcej.

Podane kwoty są cenami ofertowymi, a nie gwarantowaną wartością transakcji. Na cenę wpływają między innymi historia szkód w USA, sposób naprawy, przebieg, pochodzenie auta, wersja wyposażenia i to, czy samochód został prawidłowo dostosowany do europejskich przepisów.

Rodzaj egzemplarza Orientacyjny poziom cen Na co uważać
Samochód po imporcie z USA około 300-400 tys. zł szkody aukcyjne, jakość napraw, niepełna historia
Zadbany egzemplarz krajowy około 400-500 tys. zł przebieg, tuning, serwis układu napędowego
Limitowana edycja lub auto kolekcjonerskie powyżej 500 tys. zł rzeczywista unikatowość i pochodzenie dodatków

Do ceny zakupu trzeba doliczyć transport, podatek akcyzowy, opłaty importowe, badanie techniczne, rejestrację i ewentualne przeróbki oświetlenia. Przy pojemności silnika przekraczającej 2000 cm³ akcyza może mocno podnieść koszt importu, dlatego przed licytacją warto policzyć pełny budżet, a nie tylko cenę z aukcji.

Jeśli rozważasz samochód z drugiej ręki, przydatne jest również porównanie procedury zakupu z innymi dużymi SUV-ami. Przydatne wskazówki dotyczące oceny historii, napędu i kosztów znajdziesz w materiale o zakupie używanego Lexusa NX 300. W przypadku mocnego pickupa kontrola dokumentów i numeru VIN ma jeszcze większe znaczenie, bo naprawy po poważnym wypadku bywają bardzo drogie.

Na co sprawdzić przed zakupem

Najpierw zweryfikowałbym pochodzenie samochodu. Raport z aukcji w USA powinien pokazywać zdjęcia sprzed naprawy, rodzaj uszkodzeń i przebieg zapisany w momencie sprzedaży. Sam opis „bezwypadkowy” w polskim ogłoszeniu nie wystarczy, szczególnie gdy auto było wcześniej sprowadzone zza oceanu.

Silnik i kompresor

Podczas oględzin trzeba sprawdzić wycieki, nierówną pracę na zimno, dymienie i nietypowe dźwięki z układu doładowania. Kompresor, układ chłodzenia i osprzęt silnika pracują pod dużym obciążeniem, dlatego brak rachunków za serwis powinien obniżać zaufanie do oferty, nawet jeśli auto wygląda perfekcyjnie.

Zawieszenie i rama

Samochód terenowy może mieć ślady ostrej jazdy, których nie widać na pierwszy rzut oka. Trzeba obejrzeć ramę, osłony, wahacze, półosie, amortyzatory i punkty mocowania. Wgniecenia na osłonach nie zawsze są problemem, ale pęknięcia, ślady prostowania ramy albo luzy w zawieszeniu powinny zakończyć oględziny.

Oprogramowanie i modyfikacje

Wiele egzemplarzy ma zmienione mapy silnika, większe koła, podniesione zawieszenie albo elementy wydechu. Tuning może poprawiać osiągi, ale jednocześnie zwiększać obciążenie skrzyni, półosi i układu chłodzenia. Ja szczególnie ostrożnie podchodziłbym do aut reklamowanych jako mające ponad 700 KM po modyfikacjach, gdy nie ma dokumentacji strojenia i pomiarów.

Przeczytaj również: Lamborghini Sián - hybryda, która nie oszczędza. Czy to przyszłość?

Oświetlenie i dostosowanie do Europy

Amerykańska wersja może wymagać zmian w reflektorach, kierunkowskazach, tylnym oświetleniu i liczniku. Trzeba też sprawdzić, czy samochód przeszedł legalizację haka oraz czy zastosowane części mają odpowiednie oznaczenia. To drobiazgi w porównaniu z ceną auta, ale potrafią opóźnić rejestrację.

TRX, RHO czy oczekiwanie na nowszą wersję

W aktualnej gamie RAM-a pojawił się model 1500 RHO z sześciocylindrowym silnikiem Hurricane o mocy 540 KM. Jest nowocześniejszy i bardziej zgodny z obecnym kierunkiem rozwoju marki, ale nie daje tego samego charakteru co doładowane V8. Dla części kierowców właśnie dźwięk, reakcja i mechaniczny rozmach HEMI są najważniejszą częścią doświadczenia.

Model Silnik Moc Dla kogo
RAM 1500 TRX V8 6.2 Supercharged 702 KM dla entuzjasty osiągów i jazdy terenowej
RAM 1500 RHO 3.0 Hurricane Twin Turbo 540 KM dla osoby szukającej nowszej konstrukcji i niższych kosztów eksploatacji
TRX SRT 2027 V8 6.2 Supercharged 777 KM dla kupującego zainteresowanego najnowszą, jeszcze mocniejszą odmianą

Producent zapowiada dla wersji TRX SRT 2027 moc 777 KM, moment 680 lb-ft i sprint do 60 mph w około 3,5 sekundy. W 2026 roku trzeba jednak rozdzielić oficjalne informacje o nowej wersji od jej faktycznej dostępności w Polsce, ceny importu i warunków homologacji. Jeśli zależy Ci na sprawdzonym samochodzie dostępnym od ręki, używany TRX poprzedniej generacji będzie prostszym wyborem.

Osoby rozważające większy samochód do podróży i przewozu wyposażenia powinny też porównać różne typy napędu, a nie tylko moc. Dobre uzupełnienie takiej analizy stanowi materiał o tym, jaki napęd BMW X5 (G65) najlepiej sprawdza się przy codziennej jeździe, trasach zagranicznych i okazjonalnym holowaniu.

Czy ten pickup ma sens poza pustynią

Moim zdaniem ma sens wtedy, gdy kierowca świadomie kupuje emocje, możliwości terenowe i wyjątkowy charakter. Do jazdy po mieście, wożenia zakupów i okazjonalnego wyjazdu na autostradę wystarczy znacznie tańszy RAM 1500 z V8 albo nowocześniejszy RHO.

TRX broni się tam, gdzie liczy się połączenie osiągów, komfortu i odporności na trudną nawierzchnię. Może ciągnąć przyczepę, przewozić sprzęt i szybko pokonywać szutrowe drogi, ale nie jest najpraktyczniejszym narzędziem do pracy. Duże spalanie, drogie opony, części oraz ograniczona ładowność trzeba zaakceptować jeszcze przed zakupem.

Przed podpisaniem umowy zaplanowałbym niezależne oględziny, diagnostykę komputerową, pomiar lakieru i kontrolę podwozia na podnośniku. Przy samochodzie kosztującym kilkaset tysięcy złotych wydatek na dokładne sprawdzenie jest niewielki, a może uchronić przed zakupem auta po ciężkiej naprawie.

Najkrócej mówiąc, RAM 1500 TRX jest imponującym pickupem dla kierowcy, który chce czegoś więcej niż praktycznego transportu. Jego największą zaletą pozostaje charakter, a największym ograniczeniem koszty i rozmiar. Dobrze wybrany egzemplarz potrafi dać wyjątkowe emocje na trasie i poza asfaltem, ale zakup powinien zaczynać się od historii auta i pełnego budżetu, nie od samej liczby koni mechanicznych.

FAQ - Najczęstsze pytania

Zwykłe egzemplarze z lat 2021-2023 kosztują najczęściej około 350-500 tys. zł. Auta po imporcie z USA mogą pojawiać się w cenach około 300-400 tys. zł, ale trzeba doliczyć transport, akcyzę, opłaty, rejestrację i ewentualne przeróbki.

Należy zweryfikować raport aukcyjny, zdjęcia sprzed naprawy, przebieg i numer VIN. Podczas oględzin trzeba skontrolować silnik, kompresor, układ chłodzenia, ramę, zawieszenie, półosie, amortyzatory oraz ewentualne modyfikacje oprogramowania i podwozia.

TRX ma około 594 kg ładowności i może holować przyczepę o masie około 3670 kg, ale nie jest typowym pickupem roboczym. Ciężki silnik, rozbudowane zawieszenie i duże koła ograniczają ładowność, dlatego do regularnego przewozu ciężkich ładunków lepszy będzie RAM 1500 albo model Heavy Duty.

TRX korzysta z doładowanego V8 6.2 o mocy 702 KM, natomiast RHO ma sześciocylindrowy silnik Hurricane 3.0 Twin Turbo o mocy 540 KM. RHO jest nowszą konstrukcją i może oznaczać niższe koszty eksploatacji, ale TRX oferuje charakterystyczne brzmienie oraz reakcję silnika HEMI.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

ram pickupy import zawieszenie teren

Udostępnij artykuł

Kacper Witkowski

Kacper Witkowski

Nazywam się Kacper Witkowski i od 4 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy spędzałem godziny na obserwowaniu, jak działają różne pojazdy. Z czasem postanowiłem dzielić się swoją wiedzą i pasją z innymi, co doprowadziło mnie do pisania artykułów na ten temat. W mojej pracy koncentruję się na analizie trendów w motoryzacji, testowaniu nowych modeli oraz porównywaniu różnych rozwiązań technologicznych. Staram się przedstawiać skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób, aby każdy mógł zrozumieć, jakie zmiany zachodzą w branży. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były rzetelne, aktualne i użyteczne dla czytelników, co sprawia mi ogromną satysfakcję.

Napisz komentarz